emocje w literaturze podobnie jak w życiu to sprawa bardzo delikatna. Trzeba je budować umiejętnie, aby nie popaść w sentymentalizm. Jak sprawić, by czytelnicy przeżywali emocje wraz z bohaterami? Jakie reakcje emocjonalne bohaterów mogę zaskoczyć czytelnika?

Pisarzom zależy na tym, by ich proza poruszała czytelnika. Taki jest w końcu cel pisania – wydobyć drzemiące w czytelniku emocje. W obrazowy sposób ujął to Dwight V. Swain w słowach: „Opowieść jest jak samochód napędzany uczuciami. Jego paliwem są emocje autora. Jeśli ich zabraknie, to najwspanialszy nawet chromowany literacki silnik zmieni się w kupę złomu.”

Skąd wziąć te emocje? Zakładam, że one już w Tobie są. Tylko pod tym warunkiem będziesz mógł przekazać te uczucia czytelnikowi. To właśnie pogoń za emocjami sprawia, że czytelnik sięga po powieść. Pragnie doznać takich przeżyć, jakich nie mógłby lub obawia się doświadczyć w codziennym życiu. Jako pisarz nie musisz więc tych emocji prowokować; wystarczy, że umiejętnie wydobędziesz je z czytelnika.

Jak poruszyć czytelnika, by nie przesadzić i nie popaść w melodramatyczność? Jak wyznaczyć granicę pomiędzy wzruszeniem a sentymentalizmem?

Emocje należy budować w dwóch etapach:

  1. przybliżyć bohatera czytelnikowi,
  2. zaskoczyć czytelnika reakcjami emocjonalnymi bohatera.

Bohater bliski czytelnikowi

Wyobraźmy sobie, że jedziemy pociągiem, a nieznajoma siedząca na przeciwległym siedzeniu rozmawia głośno przez telefon. Właściwie to nie rozmawia, tylko krzyczy, a przy tym nerwowo gestykuluje. Jej twarz pąsowieje, w oczach pojawiają się łzy, podniesionym głosem wyrzuca z siebie kolejne urywane słowa.

Co czujemy w takich chwilach? Zwykle nie jest to współczucie. Raczej zażenowanie, obojętność, a nawet irytacja z powodu tego, że nieznajoma zakłóca nam spokój. Niektórzy włożyliby słuchawki na uszy, by pogrążyć się w świecie ulubionej muzyki i oszczędzić sobie poznawania szczegółów życia prywatnego nieznajomej. Inni, być może, odczuliby odrobinę litości. Po chwili jednak stwierdziliby, ze nie mogą w żaden sposób pomóc tej dziewczynie. Przecież jej nie znają.

A teraz wyobraźmy sobie, że nieznajoma z pociągu jest bohaterką naszej powieści. Nawet jeśli przedstawilibyśmy ją w tak dramatycznej scenie na pierwszych stronach powieści, czytelnicy, jak pasażerowie pociągu, poczuliby zażenowanie, obojętność, irytację, co najwyżej odrobinę litości. Dlaczego nie odczuliby tych emocji, które przeżywa bohaterka? Ponieważ nie mieli szansy jej poznać. Z miejsca uraczyliśmy ich pełną dramatyzmu sceną, która jednak pojawiła się za szybko i  z tego powodu nie osiągnęła zamierzonego efektu.

Jedna z zasad kreatywnego pisania mówi:  „Żadnych łez przed dziesiątą stroną”. Nie należy jej brać być dosłownie i skrupulatnie odliczać stron do momentu, gdy może pojawić się wzruszająca scena. Chodzi o to, że  czytelnik potrzebuje trochę czasu, by wyrobić sobie zdanie o bohaterze.

W jaki sposób przybliżyć bohatera czytelnikowi? Przede wszystkim czytelnik powinien poznać słabe i mocne strony bohatera, ze szczególnym uwzględnieniem tych słabych. Dzięki swym słabościom bohater wyda się czytelnikowi bardziej ludzki. Wówczas łatwiej mu będzie zidentyfikować się z bohaterem, a przynajmniej go zrozumieć. Jeśli natomiast tworzymy czarny charakter, należy pokazać też jego dobre strony. Czytelnik powinien mieć wrażenie, autor opisuje bohatera w sposób uczciwy, nie kierując się własnymi gustami. Bohater może budzić w czytelniku wiele uczuć, ale zróbmy wszystko, by nie była to litość – stąd prosta droga do sentymentalnego melodramatu.

A teraz… niespodzianka

Skoro już przybliżyliśmy bohatera czytelnikowi, nadszedł czas na niespodziankę. Pozwólmy bohaterowi zaskoczyć czytelnika. Jak to zrobić?

Wróćmy na chwilę do sceny w pociągu. Co pasażerowie mogą pomyśleć o dziewczynie, która wykrzykuje przez telefon swoje najskrytsze sekrety? Z pewnością, że jest zdenerwowana, a poza tym jeszcze ekstrawertyczna, egocentryczna,  rozhisteryzowana, dorzućmy może jeszcze: niekulturalna. To są standardowe domysły, dlatego aby zaskoczyć czytelnika, powinniśmy je uprzedzić i następnie odrzucić.

Gdyby więc dziewczyna z pociągu była bohaterką naszej powieści, dobrze byłoby ją wcześniej przedstawić jako osobę nieśmiałą, zamkniętą w sobie. Jej zachowanie w pociągu będzie więc niespodzianką dla czytelnika. Ponadto, podkreślimy w ten sposób dramatyczność sceny – dziewczyna działa wbrew własnej naturze, musi więc być pod wpływem silnych emocji.

Zastanówmy się teraz, z kim nasza bohaterka może tak ekspresywnie rozmawiać? Konwencjonalne odpowiedzi mogłyby brzmieć: z chłopakiem, który właśnie ją porzucił; ze wspólniczką, która nagle wycofała się z biznesu. Takie odpowiedzi nie zadziwią czytelnika. Spróbujmy więc znaleźć inny powód. A co jeśli dziewczyna krzyczy na swoją umierającą przyjaciółkę, żeby nie zostawiła jej samej na świecie?

To jest właśnie paradoks literatury. Aby emocje wydawały się rzeczywiste, musisz sprawić, by były nierzeczywiste. Można przesadzać, nawet jeśli miałoby to graniczyć ze śmiesznością. Przykładowo, tytułowy bohater filmu Leon Zawodowiec jest płatnym zabójcą, który po dokonanym krwawym morderstwie pije szklankę mleka i podlewa swoją ukochaną roślinę. Tacy bohaterowie zaskakują czytelnika, sprawiają, że zaczyna on czytać z zapartym tchem, by dalej poznawać skomplikowany świat ich emocji.

 Źródło: Wendy Wunder, Writing about emotion in fiction, The Writer Magazine

Przeczytaj także:

Jak wczuć się w bohatera

Czy Twój bohater jest rozczarowany? Powinien być.

Konflikt sposobem na przedstawienie bohaterów

Jak zmusić bohatera do działania

Typy bohaterów:

Kobieciarz i uwodziciel

Wieczna nastolatka

Bezwzględna karierowiczka

Konsekwentny perfekcjonista

Nadopiekuńcza matka

Ambitna chłopczyca

Perfekcyjna żona

Superbohater lub niszczyciel

Wrażliwa domatorka

Egocentryczna socjopatka

Kusicielka lub femme fatale

Apodyktyczny władca

Tajemniczy odludek

Wieczny chłopiec

Wojowniczka lub mścicielka

Najlepszy Przyjaciel głównego bohatera

Przyjaciel głównego bohatera-Mentor

Przyjaciel głównego bohatera-Mędrzec

Czarny charakter