czytelnicy w literaturze poszukują emocji. Magia literatury polega na tym, że za pomocą kilku linijek, a nawet paru dobrze dobranych słów, możemy wywołać u czytelnika silne przeżycia, na przykład: strach. Aby tak się stało, musimy ten strach pokazać, a nie jedynie – go opisać. Jak można pisać o emocjach, nie nazywając ich?

Wyjaśnij przyczynę strachu

Powiedzmy, że chcemy opowiedzieć historię o młodej dziewczynie, która całe dotychczasowe życie spędziła w wielkim mieście, aż tu nagle przyjęła pracę nauczycielki w maleńkiej wiosce.  Pozwólmy czytelnikowi zrozumieć tę trudną decyzję, a więc wyjaśnijmy, jaka jest motywacja bohaterki.

Kilka tygodni temu dziewczyna została brutalnie napadnięta w swoim mieszkaniu. Cudem udało się jej uciec, ale sprawcy nie znaleziono. Bohaterka wie, że poszukiwanie może potrwać jeszcze długo, ponieważ nawet ona sama nie wiedziała, jak wyglądał napastnik. Dziewczyna pamięta tylko jego zapach, owłosioną dłoń z krótkimi, przybrudzonymi paznokciami i lekko ubłocone jasnobrązowe buty. Z obawy, że pewnego dnia mężczyzna znów może zaatakować, postanawia uciec jak najdalej i przyjmuje posadę wiejskiej nauczycielki w małej, ukrytej wśród lasów wiosce.

Pokaż strach w akcji

Nie pisz o tym, że bohaterka się boi. Nie używaj takich słów jak strach czy obsesja, nie wyjaśniaj, co bohaterka czuje. Zamiast tego pokaż, jak zachowuje się pod wpływem tego irracjonalnego lęku.

Nasza bohaterka nie potrafi zapomnieć o mężczyźnie, choć mieszka teraz daleko od miasta, w pokoju wynajętym w wiejskim domu. Codziennie, kiedy zaczyna się ściemniać, dziewczyna wpatruje się w klamkę. Dookoła panuje cisza – zupełnie inaczej niż w jej dawnym mieszkaniu, ale to wcale jej nie uspakaja, wręcz przeciwnie – tym intensywniej słyszy każdy szmer; wydaje jej się, że czyjeś kroki zatrzymują się tuż za jej drzwiami. Najcichsze szczekanie psa powoduje, że zrywa się z łóżka i podchodzi do okna, a potem szybko chowa się za firanką. Jest prawie pewna, że widzi sylwetkę mężczyzny za bramą.

Spójrz na świat oczyma kogoś, kto się boi

Wiemy już, że bohaterka jest sparaliżowana strachem. Teraz zadajmy sobie pytanie, jak widzi świat, będąc w tym stanie ducha? Na co zwraca uwagę? Przykładowo, rozmawiając ze swoim nowym sąsiadem, najpierw zwraca uwagę na jego buty i dłonie. Dopiero gdy stwierdza, że nie przypominają one dłoni i butów napastnika, ma odwagę spojrzeć mężczyźnie w twarz.

Opisywanie emocji to jeden z tych nawyków, których bardzo trudno się pozbyć. Pokazywanie emocji wymaga wiele wysiłku: trzeba wczuć się w bohatera, stopniować napięcie a także operować konkretnym, obrazowym językiem. Jednak pokazywanie daje o tyle lepszy efekt od opisywania, że warto.

Źródło: Joe Bunting, How to Show (Not Tell) Paranoia, Hope, and Other Moods, The Write Practice

Powiązane wpisy:

Jak pisać o emocjach?

Jak wczuć się w bohatera?

Jak budować napięcie?

Jak zmusić bohatera do działania?

Bohater i jego tajemnica

Obrazowe rzeczowniki

Opisywanie nastroju