wyobraź sobie, że postawiłeś ostatnią kropkę na zakończenie swojej powieści. Jesteś z siebie niesamowicie dumny. Po chwili jednak z przerażeniem spostrzegasz numer ostatniej strony… ta wymarzona powieść ma zaledwie 50 stron! Zwiększasz czcionkę, odstęp między wierszami, ale wciąż osiągasz nie więcej niż 60 stron. To zdecydowanie za mało na powieść. Co zrobić?

Powróć do planu powieści.

Wielokrotnie na blogu zachęcałam do tego, by sporządzić sobie plan powieści. Oczywiście, podczas pisania będzie on ewoluował, ale pozostanie punktem odniesienia, do którego zawsze można wrócić. Jeśli nasza powieść nie rozwinęła się tak, jak tego oczekiwaliśmy, to właśnie nadszedł dobry moment, by powrócić do planu. Porównanie pierwotnej koncepcji z tym, w co ona się przekształciła, z pewnością odświeży pamięć i pobudzi wyobraźnię.

Rozwiń bohaterów drugoplanowych

Początkujący pisarze często nadmiernie skupiają się na głównym bohaterze. W efekcie, bohater w większości scen samotnie walczy z losem, jakby był ostatnim człowiekiem na ziemi. Skupiając się na jednym bohaterze, mamy za mało materiału do opisania i powieść się nie rozwija, jest za krótka.
Należy więc rozbudować postaci bohaterów drugoplanowych i sprawić, by bohater się z nimi przyjaźnił, obawiał się ich lub nienawidził. W powieści tak jak w życiu najlepiej poznajemy ludzi w sytuacjach konfliktowych, dlatego relacje bohatera z innymi postaciami powinny być emocjonalne, a nie uładzone. Każdy konflikt jest iskrą, z której wykrzesać można nowe sceny, a tym samym – wydłużyć powieść.

Powiąż ze sobą wątki

Być może Twoja powieść składa się z niepowiązanych ze sobą scen? To bardzo częsty problem, nawet i tych bardziej doświadczonych pisarzy. Zwykle w pierwszej wersji powieści wydarzenia są jakby osobne; następują jedne po drugich, ale nic z tego nie wynika. Całość przypomina bardziej zbiór krótkich opowiadań niż spójną historię. Kiedy sceny nie są powiązane, brakuje też komplikacji i napięcia, a w konsekwencji nic nie zachęca czytelnika do dalszej lektury. Jak to zmienić?

Należy stawiać przed bohaterem przeszkody, piętrzyć trudności, dodawać mu cierpień i ciągle zadawać sobie pytanie, które później ma dręczyć czytelnika: Czy bohater wygra z losem?

Niezawodną metodą jest także przeplatanie dynamicznych scen z refleksyjnymi sequelami, o czym pisałam szerzej we wpisie Sceny i sequele. Nawet superbohater powinien mieć chwilę czasu na poranną kawę czy wiosenny spacer, podczas którego podejmie decyzje, jak dalej działać. Czytelnik chce poznać bohatera nie tylko podczas brawurowego pościgu, lecz także i od tej codziennej strony.
Dzięki sequelom damy bohaterowi chwilę oddechu, a przede wszystkim – wydłużymy naszą powieść.

Zadbaj o właściwe tempo

Pamiętaj, że czas w powieści, podobnie jak w życiu, płynie niejednakowo. Kiedy bohater ściga przestępcę, czas mknie jak szalony; a kiedy czeka na diagnozę lekarską – czas staje w miejscu. Operując czasem, możesz nie tylko stopniować napięcie, ale i rozbudowywać powieść. Więcej na ten temat pisałam we wpisie Jak manipulować czasem w powieści.

Niech wszystko dzieje się po coś

Zwróć uwagę na kluczowe sceny, których potencjał nie został wykorzystany. Być może w Twojej wyobraźni były emocjonujące, a na papierze wydają się nudne i nijakie. Jeśli Twojej powieści brakuje energii, przeanalizuj raz jeszcze największe pragnienia bohaterów. Pamiętaj, że bohaterowie są gotowi zrobić absolutnie wszystko, by te cele osiągnąć. A teraz powróć do kluczowych scen i opisz rozpal emocje bohaterów do czerwoności.

Hitchcock mawiał, że dramat to ludzkie życie z wyciętymi nudnymi scenami. Aby Twoja powieść była ciekawa, nie musisz wcale uśmiercać bohaterów czy wysadzać ich domów w powietrze. Ale musisz być pewien, że każde zdanie, jakie wypowiada Twój bohater i każda scena, którą opisujesz ma swój cel i popycha akcję. Niech wszystko prowadzi do czegoś i nic nie dzieje się bez powodu.

Zaskakuj czytelnika

Lester Dent doradza, by na każdej stronie powinna się znaleźć przynajmniej jedna mała niespodzianka, która nakłoni czytelnika do dalszego czytania. Taką niespodzianką może być delikatne wprowadzenie w błąd.
Przykładowo, bohater-detektyw bada pokój, w którym znaleziono martwą ofiarę. Drzwi za jego plecami lekko i cicho się uchylają. Bohater tego nie widzi. W błogiej niewiedzy kontynuuje swoje badanie. Drzwi otwierają się coraz szerzej i szerzej. Aż tu nagle – niespodzianka! Szyba wypada powoli z okna. Odłamki rozpryskują się po pokoju. A więc to podmuch wiatru sprawił, że drzwi się otwierały. Dlaczego, w takim razie, szyba wypadała tak wolno? To kolejna zagadka.
Źródła: Joe Bunting, What to do When Your Word Count is Too Low 

Nick Thacker, What You Can Learn About Writing By Writing Thrillers

Lester Dent, Pulp Paper Master Fiction Plot

 

Powiązane wpisy:

Jak zaplanować powieść

Sceny i sequele

Jak zmusić bohatera do działania

Konflikt sposobem na prezentację bohaterów

Największe pragnienie bohatera

Jak manipulować czasem w powieści