A gdyby tak…? Czy zdajesz sobie sprawę, że to, co przemilczane, może mieć większą moc od tego, co wypowiedziane? Figury przez odłączenie kryją w sobie wiele emocji i dowcipu. O elipsie, zeugmie, syllepsie, asyndetonie i aposjopezie.

W jednym z poprzednich artykułów cyklu Retoryka dla copywritera, omawiałam celowe powtórzenia, czyli figury przez przyłączenie. Teraz pora na ich przeciwieństwo. Figury przez odłączenie. Polegają na tym, by zrezygnować z wybranych słów, a przy tym osiągnąć szczególny efekt. Podkreślić to, co zostało pominięte.

Inteligentna elipsa

W pewnych sytuacjach jest oczywista. Gdy powiem Ja wyjeżdżam do Austrii, a ty do Szwajcarii, elipsą będzie słowo wyjeżdżasz. Jego użycie groziłoby rozwlekłością, którą można by uzasadnić jedynie wówczas, gdyby było to powtórzenie celowe. A więc, gdybym chciała oznajmić komuś, kto nie chce wyjechać, że ma to zrobić, bez dwóch zdań.

Można pozbyć się wielu słów, umieszczając w ich miejscu jedynie wyraz także czy również, np. Paweł postanowił rzucić pracę, Michał także.

Czasami wystarczy zachować samo słowo pytając (np. kto, co, gdzie), np. Ktoś zjadł wszystkie ciasteczka, ale nie wiem, kto.

Nieświadomie używamy elipsy w wymianie zdań typu:
– Kto zamówił pizzę?
– Ja!
Albo:
– Co o sądzisz o moim pomyśle?
– Brzmi ciekawie.

Nie odpowiesz raczej Ja zamawiałem pizzę lub Twój pomysł brzmi ciekawie, ponieważ te słowa nie są potrzebne do zrozumienia myśli. Jeśli coś zostało pominięte, a ty wciąż rozumiesz zdanie, powstaje elipsa.

Figura ta pomoże Ci stworzyć dialog, który będzie naśladował naturalną rozmowę. Zwykle nie rozmawiamy pełnymi zdaniami. Pomijamy to, czego nie musimy lub nie chcemy powiedzieć. Następnym razem, gdy będziesz z kimś rozmawiać, zwróć uwagę, jak często używacie elipsy. Pisanie naturalnie brzmiących dialogów w dużym stopniu zależy od umiejętnego rejestrowania elipsy.

Jednak możesz użyć elipsy nie tylko wtedy, gdy jest konieczna, lecz i po to, by uwypuklić to, co pomijasz. Usuwasz nie to, co zbędne, lecz – wręcz przeciwnie – to, co bardzo ważne. Czytelnik powinien się domyślać tego, czego nie ma. Jak to osiągnąć?

Wyobraźmy sobie dwie przyjaciółki rozmawiające o swojej znajomym. Jedna z nich mówi do drugiej:
– Czy wiesz, że Adam jest…?

Jeśli bohaterka wypowiada to pytanie w takim momencie, w którym czytelnik może zaledwie domyślać się, kim jest Adam, wówczas mamy elipsę. Gdy natomiast dla czytelnika jest już jasne, kim jest Adam, a bohaterkę przed wypowiedzeniem tego słowa powstrzymuje odraza, będziemy mieli inną figurę, o której opowiem później.

A zatem przy pomocy elipsy wyrażasz niedopowiedzenie, które będzie zagadką dla czytelnika. Jeśli taką zagadkę umieścisz dodatkowo np. na końcu sceny, by w kolejnej opowiedzieć o czymś innym i dopiero później wyjawisz czytelnikowi, kim jest Adam, wówczas dzięki elipsie zawiesisz akcję.

Elipsę można rozumieć też szerzej niż pominięcie słów. Jeśli bohater właśnie wszedł do biura, czytelnik nie musi wiedzieć, co zjadł na śniadanie lub o której godzinie wyjechał do pracy. Dzięki elipsie ukrócisz przegadanie i skierujesz uwagę czytelnika na to, co najważniejsze. Możesz pominąć nie tylko śniadanie czy drogę do pracy, ale i całe lata z życia bohatera.

Elipsa jest wszechobecna w filmach czy teatrze.  Widzowie muszą użyć wyobraźni, aby zdecydować co się stało miedzy jednym a drugim cięciem lub gdy światła zgasły i zmieniła się scenografia. W tej roli elipsa chroni przed nudą. Uważam, że współcześnie, w coraz bardziej wartko toczących się fabułach, znaczenie elipsy wzrasta.

Oszczędna zeugma

To tajemniczo brzmiące słowo oznacza w języku starogreckim związanie, spojenie czy most. Polega na tym, że jedno słowo podporządkowuje sobie pozostałe, np. tak:

Baśka miała fajny biust, Ania styl, a Zośka coś, co lubię.

Spoiwem będzie tu słowo miała, którym można uzupełnić pozostałe zdania (Ania miała styl, a Zośka miała coś, co lubię), choć – oczywiście – jest to całkowicie zbędne.

Zeugma podkreśla związek między myślami, więc może skłonić czytelnika do refleksji, np. Okryli się pyłem i chwałą.  (Przygody Tomka Sawyera Marka Twaina)

Figura ta ma także potencjał humorystyczny. Komuś, kogo zapraszasz na imieniny, możesz powiedzieć: Weź ze sobą ciasto i męża.

W zeugmie jedno słowo ujarzmia pozostałe. Najłatwiej stworzyć zeugmę, w której słowo ujarzmiające poprzedza wyrazy ujarzmione, np.
Mijały godziny, dni i lata.
Aleksander Wielki zdobył świat, ja – dziewczynę moich marzeń.

Zwykle słowem ujarzmiającym jest czasownik (mijały, zdobył), jednak może być to także rzeczownik, a konkretnie: podmiot zdania, np. Puszek nastroszył grzbiet, podniósł pyszczek i miauknął rozkosznie.

W tym wypadku Puszek podporządkowuje sobie resztę zdania.

Drażni cię nadużywanie słówka który? Powtarzane umiejętnie może stworzyć zeugmę, np. Musiał porzucić na zawsze książki, które gromadził latami, do których często zaglądał i bez których nie wyobrażał sobie życia.

Słowo ujarzmiające można też umieścić po słowach ujarzmianych – tak jak czasownik stworzymy w następującym zdaniu: Aby poszerzyć grono zainteresowanych i odpowiedzieć na wyzwania rynku, stworzymy nowy program konferencji.

Możesz też wstrzymywać się z wypowiedzeniem najważniejszego słowa do ostatniej chwili. Dzięki temu zabiegowi zbudujesz napięcie, zwłaszcza jeśli słowo ujarzmiające umieścisz na samym końcu zdania, np. Maleńkie dziecko w kołysce, krzycząca kobieta na dachu oraz mężczyzna w zalanej piwnicy zostali ocaleni.

Zeugma sprawdzi się podczas pisania krótkich tekstów, ponieważ pomoże oszczędzać znaki. Podkreśla też związek między myślami i sprawi, że Twój tekst zabrzmi jasno i wyraziście.

Dowcipna syllepsa

Współcześnie uważa się syllepsę raczej za rodzaj zeugmy niż odrębną figurę, jednak w tym artykule zasługuje na szczególne miejsce, ponieważ dla copywritera jest niezwykle ważna.

Podobnie jak zeugma polega na tym, że jedno słowo podporządkowuje sobie inne człony zdania. Wyróżnia się jednak tym, że zestawia ze sobą znaczenie dosłowne i przenośne.

Ziomek tłumaczy różnicę między zeugmą a syllepsą porównując zdania Podniosły się ręce i głowy oraz Podniosły się ręce i głosy. W pierwszym wypadku mamy zeugmę, w drugim – syllepsa, ponieważ podnosić głos ma znaczenie przenośne.

W syllepsie słowo ujarzmiające (zwykle czasownik) odgrywa więc podwójną rolę. Dzięki temu figura ta wprowadza element zaskoczenia. Czytelnik pewnie przeczyta linijkę raz jeszcze, by uświadomić sobie, co słowa znaczą w nowym połączeniu.

Przy pomocy syllepsy można nawet opowiedzieć historię, np. Stracił aktówkę, pracę i rozum.

W tym zdaniu, zaczerpniętym ze strony literaryterms, poznajemy przebieg wydarzeń w pigułce. Dzieje się tak, dzięki elastyczności słowa stracił.

Syllepsa jest niezastąpiona w dowcipie i kabarecie. Wiele przykładów mistrzowskiego wykorzystania tej figury znajdziemy w tomie satyrycznych tekstów Tuwima i Słonimskiego W oparach absurdu. Oto przykłady, nawiązujące do stylistyki drobnych ogłoszeń:
Tyję w oczach i w pasie.
Wydaję książki i okrzyki.
Wyciskam z oczu łzy i wągry z nosa.

Inspiracje do tworzenia inteligentnych gier słów znajdziesz w słowniku frazeologicznym. Poszukaj słowa kluczowego, które potrzebujesz, by stworzyć hasło i zastanów się, czy można zestawić ze sobą jego znaczenie dosłowne i przenośne. Przykładowo, wydawać można plon, wyrok, rozkaz, pieniądze, dekret.

Dynamiczny asyndeton

Figura ta polega na tym, by zrezygnować ze spójników na rzecz przecinków i kropek po to, by wypowiedź zabrzmiała zwięźle i rytmicznie, np.
Ciemność, księżyc, gwiazdy tworzyły romantyczny nastrój. (zamiast np. Ciemność, księżyc i gwiazdy tworzyły romantyczny nastrój)
Wiatr, słońce, żagiel – czy można sobie wymarzyć piękniejszy dzień?

Brak spójników w wyliczeniu sprawia wrażenie, że lista nie jest kompletna. Porównaj dwa zdania:
Znam angielski, niemiecki i hiszpański.
Znam angielski, niemiecki, hiszpański.

Spójnik i przed słowem hiszpański zamyka listę. Natomiast jego brak sugeruje, że wypowiadająca zdanie osoba zna też i inne języki, poza wymienionymi trzema.

Być może ze względu na ten właśnie efekt, albo też z powodu rytmiczności, asyndeton był jedną z ulubionych figur retorycznych Williama Szekspira. Oto słowa Marty z Romea i Julii:
Te smutki, te zgryzoty, te cierpienia. Robią mię starą.
Niedomknięty ciąg wyliczeń podkreśla dodatkowo rozpacz bohaterki.

Nie tylko Szekspir, ale i politycy szczególnie upodobali sobie tę figurę, ponieważ dodaje zdaniom dynamiki. Najsłynniejszym przykładem asyndetonu są słowa Cezara Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem. Brak spójnika i przed zwyciężyłem podkreśla siłę i szybkość zwycięstwa.

Winston Churchill w 1940 roku tak zagrzewał Brytyjczyków do walki:
Będziemy walczyć we Francji, będziemy walczyć na morzach i oceanach, będziemy walczyć z rosnącym zaufaniem i rosnącą siłą w powietrzu, będziemy bronić naszej wyspy, bez względu na koszty.

John F. Kennedy podczas przemówienia inauguracyjnego także wykorzystał asyndeton:
Zapłacimy każdą cenę, poniesiemy wszelkie ciężary, sprostamy wszelkim trudnościom, wesprzemy każdego przyjaciela, przeciwstawimy się każdemu wrogowi, aby zapewnić przetrwanie i sukces wolności.

Dzięki asyndetonowi wszystkie elementy wyliczenia stają się równorzędne. Na każdy z nich kładziesz ten sam nacisk. Gdy wygłaszamy mowę, możesz zaakcentować delikatnie podniesionym głosem wybrane (najlepiej ostatnie) słowo, np. To mistrz stepowania, prawdziwy talent, geniusz.

Asyndeton przyda się także wtedy, gdy będziesz chciał streścić mnogość działań, nie wdając się w szczegóły, np. Rozpoczęła wielkie porządki. Zdjęła obrazy, ściągnęła firanki, odsunęła meble, wyniosła dywany.

Figura ta zwykle podkręca tempo, ale potrafi je też zwolnić. Jeśli wyliczysz przedmioty, rozdzielając je jedynie przecinkami, każdy z nich stanie się tak samo ważny i tajemniczy, np. Za szybą piętrzyły się kremowe ciastka, wiśnie w czekoladzie, długie języczki, fiołki w cukrze.

Emocjonalna aposjopeza

Pisząc o elipsie wspomniałam o figurze, która pozwala nam nagle zamilknąć, by pokazać wzruszenie, żal, złość, frustrację, strach, wstyd, odrazę. To aposjopeza.

Przypomnę zdanie, które zacytowałam, pisząc o elipsie. Dwie przyjaciółki rozmawiają o swoim znajomym. Jedna z nich mówi do drugiej:
– Czy wiesz, że Adam jest…?

Jeśli dla czytelnika już jest jasne, kim jest Adam, a bohaterkę przed wypowiedzeniem tego słowa powstrzymuje odraza lub dobre wychowanie, wówczas mamy do czynienia z aposjopezą. Pauza zasygnalizowana wielokropkiem sprawi, że odbiorca skupi się na tym, co niewypowiedziane.

Bohater może nagle zamilknąć, gdy jest przytłoczony silnymi emocjami, np. Jestem tak wściekły, że mógłbym…mógłbym…! 

W poezji przykładem takiego emocjonalnego wielokropka będzie słynny wers z Dziadów:
A duszę gorszą masz, gorszą niżeli!…
Jak pisze Ziomek, dzięki niedopowiedzeniu, ten wers jest w stanie „unieść impet oskarżenia.”

Trzy kropki pomogą oddać panikę. Gdy bohater zamiera na widok rozwartej paszczy smoka, może wykrztusić: O Boże…moja szyja…nieee!

Pretekstem do użycia wielokropek może być też niepewność, zakłopotanie, np. Kwiaty dla mnie…jak to?

Bohater może być też tak wyczerpany, że z trudem wypowiada kolejne słowa, np. Podaj…mi…wody.

Aposjopeza potrafi wyrazić nie tylko pasję, lecz i ciągłość. Jak pisze Katy Waldman, wielokropek sugeruje też, że „świat istnieje niezależnie od tego, co się za chwilę wydarzy”, a jako przykład przytacza słowa z Gwiezdnych wojen: „Dawno, dawno temu w odległej galaktyce…”

Wielokropek jest środkiem delikatnym i wieloznacznym, jednak bywa też wykorzystywany w sposób banalny. W tytułach tabloidowych wielokropek podkreśla tanią sensacyjność, np. Niedawno się rozwiodła, a teraz jeszcze TO…

Aposjopeza spełni swoją rolę wówczas, gdy będzie powściągliwa i tajemnicza, a nie pretensjonalna i krzykliwa.

Figury przez odłączenie to subtelne środki retoryczne. Używamy ich, bo wierzymy w inteligencję czytelnika. Dlatego budują nić porozumienia miedzy autorem i odbiorcą. Omijając istotne słowa lub stawiając trzy kropki, autor mówi: „Nie musiałem Ci tego mówić wprost. Wiem, że zrozumiałeś.”

Źródła:
Korolko M., Sztuka retoryki, Warszawa 1990
Waldman K., The Ellipsis Can Be Powerful…or Deeply Annoying
Witkowska-Maksimczuk B., Elementy retoryki i erystyki w przykładach, Warszawa 2014
Ziomek J., Retoryka opisowa, Wrocław 1990

Zdjęcie: pixabay

Przeczytaj także:
Retoryka dla copywritera#1. Jak powtarzać to, co warte powtórzenia
Retoryka dla copywritera#2. Jak wzmocnić myśl
Mały sekret wielkich pisarzy. O sile paralelizmu