czasami spełniają nasze życzenia, innym razem przypominają o dawno zagrzebanych lękach, ale zawsze mówią o nas całą prawdę. Sny. Dlaczego w literaturze zwykle nie są tajemnicze i subtelne, lecz nudne i przewidywalne? Może lepiej w ogóle zrezygnować z opisywania snów? Tylko że wtedy nasi bohaterowie nigdy nie będą śnić…

Człowiek we śnie jest wolny, nie musi dążyć do celów ani do czegokolwiek się przystosowywać, robi to, czego nie wypada i wcale się tym nie przejmuje. Jednak marzenie senne nie jest całkowicie oderwane od rzeczywistości. Do snu przenikają nasze przeżycia, zarówno te teraźniejsze, jak i te, które nagromadziły się od najwcześniejszych lat życia aż do chwili uśnięcia.

Dlatego zanim zdecydujesz się na opisanie snu, musisz bardzo dobrze poznać śniącego bohatera. W jakim jest stanie psychicznym jest obecnie Twój bohater? Nie jest tajemnicą, że zestresowani i smutni produkują bardziej mroczne sny. A może jakiś problem dręczy go tak bardzo, że co noc nawiedzają go podobne koszmary? O czym marzy bohater i jakie życzenia spełnić może jego sen?

Sny to bardzo delikatne, zwiewne obrazy, więc kiedy pisarze próbują użyć ich do prozaicznych celów, one się buntują i przestają być snami. W jednym z poprzednich wpisów ostrzegałam przed wykorzystywaniem snów jako taniego powieściowego triku. Niech Twój bohater nie zmienia ważnych życiowych decyzji tylko pod wpływem snu. Zastanów się, czy ktokolwiek odwołałby ślub ze względu na to, że przyśnił mu się nawet i najstraszniejszy koszmar?

W pewnych sytuacjach wystarczy tylko wspomnieć w kilku zdaniach, o czym bohater śnił. Czasami warto jednak opisać cały sen.  Jak to zrobić? W filmie Incepcja Cobb przeprowadził dla swej przyszłej asystentki, Ariadne, krótkie szkolenie z architektury snów. Oto pięć lekcji Cobba, które mogą przydać się pisarzom:

„Budując sen ze wspomnień, przestajesz odróżniać go od rzeczywistości.”

Czy to znaczy, że w snach nie pojawiają się wspomnienia? Nic podobnego. Któż z nas nie spotkał we śnie bliskiej osoby, która dawno już zmarła? Jednak w podświadomości, gdzie rodzą się sny, nie ma granic między przeszłością, przyszłością i teraźniejszością. Tak więc Twoja zmarła dziesięć lat temu babcia może prowadzić Twojego trzyletniego syna do przedszkola.

To prowadzi nas do kolejnej lekcji Cobba:

 „We śnie umysł potrafi prawie wszystko”

Sen gardzi porządkiem przyczynowo-skutkowym. Produkuje zlepki skojarzeń, które płyną od sceny do sceny. I, co ciekawe, ten absurdalny ciąg wydarzeń wydaje się całkowicie naturalny, gdy śnimy. Rzeczy i postaci płynnie przechodzą jedne w drugie. Przed chwilą byli, nagle ich nie ma, a Ciebie to wcale nie dziwi. Emocje są nieadekwatne do wydarzeń, które je wywołują. W śnie Twój były chłopak stojący w drzwiach kuchni z nożem w ręku przerazi Cię mniej niż rozsypana na podłodze mąka.

 „Nie odtwarzaj z pamięci, wyobrażaj sobie nowe miejsca”

Zdaniem Freuda, sen nawiązuje do tego, co dostarczało nam „pokarmu myślowego podczas dnia”. Jak tu więc „nie odtwarzać z pamięci”? Owszem, sen wyjawia skryte lęki i fantazje, ale czyni to bardzo subtelnie i niejednoznacznie. Cobb radził, by wykorzystywać znane nam detale (np. latarnię z sąsiedniej ulicy), ale umieszczać je w nowych, wymyślonych miejscach.

 „Kiedy śnisz, wszystko czujesz.”

We śnie nasze zmysły działają podobnie jak na jawie. Zastanów się więc, jaki zmysł Twojego bohatera jest najbardziej wyostrzony? Czy jest on wzrokowcem, słuchowcem, a może kinestetykiem? Ten najwrażliwszy zmysł bohatera pobudź w jego śnie.

 „Sen zaczyna się zawsze w środku wydarzeń. Nigdy nie pamiętamy początku snu.”

Sen podobnie jak powieść powinien zaczynać się in medias res, w środku rzeczy. Nie musisz jednak tłumaczyć czytelnikowi, co wydarzyło się wcześniej.  Najlepiej opisuj sen w czasie teraźniejszym, nawet jeśli resztę Twojej opowieści piszesz w czasie przeszłym.  Sny zawsze dzieją się tu i teraz. Twój czytelnik instynktownie to wie, dlatego czytając Twój tekst pomyśli „Tak, to brzmi jak sen”.

 

Na koniec nadaj jeszcze snom ostatni szlif. Oto kilka wskazówek technicznych:

  • Sen powinien być krótki, zresztą zwykle pamiętamy niewielki jego urywek.
  • Zapisz sen kursywą.  W ten sposób graficznie wyodrębnisz go z reszty tekstu. Pokażesz, że jest to świat w świecie. Bo czyż nie takie są sny? Odrywają nas od codzienności i nawet jeśli wydają się przerażająco prawdziwe, gdy się śnią, to jednak w sekundzie, w której się budzisz, iluzja pryska.  Przejście od kursywy do prostej czcionki będzie wizualnym znakiem powrotu do rzeczywistości. Z kursywy możesz jednak zrezygnować, jeśli chcesz wprowadzić czytelnika w błąd i sprawić, by zastanawiał się, czy to jawa czy sen.
  • Sen nie jest do tego, by popychał akcję, nie umieszczaj go więc w środku dynamicznej sceny, a tym bardziej w okolicach punktu kulminacyjnego.  Czytelnik bez zastanowienia go pominie, by przejść do właściwej akcji. Lepiej też unikać snu w pierwszej scenie powieści, choć niektórzy pisarze potrafią wywiązać się dobrze z tego trudnego zadania.

 

Ze snu trzeba bohatera przebudzić.  Często czytamy, że bohater budzi się z koszmaru, wydając przeraźliwy krzyk siada na łóżku wyprostowany jak struna. Czy coś takiego kiedykolwiek ci się przydarzyło?

Owszem, nie zawsze przeżywamy w snach wspaniałe przygody. Niejednokrotnie śnią nam się przykre i nieprzyjemne obrazy, które wywołują w nas silne emocje objawiające się nieregularnym oddechem i przyspieszoną akcją serca. Ale czy kiedykolwiek próbowałeś krzyczeć w trakcie snu? Udało się? W śnie może tak, ale w rzeczywistości wydawałeś tylko słaby dźwięk, przypominający cichy jęk. Ten cichy dźwięk może i ciebie obudził, ale Twoich domowników na pewno nie postawił na nogi.

Skorzystaj z lekcji Cobba i pozwól swojemu bohaterowi śnić.

 

Brandilyn Collins, Writing the Dream Sequence, Forensics and Faith, http://forensicsandfaith.blogspot.com/

 

Przeczytaj także:

Jak wczuć się w bohatera

Jak pisać o emocjach

Jak pisać o strachu

5 trików, których powinieneś unikać w Twoich powieściach