w jednym z poprzednich wpisów z tej serii pisałam na temat obrazowych rzeczowników. Jednak choćby najlepiej dobrane rzeczowniki to za mało. W pewnym momencie trzeba popchnąć akcję i w tym niezastąpione są czasowniki, które powinny być przede wszystkim dynamiczne. Czyli jakie?

W stronie czynnej

Przede wszystkim, unikajmy jak ognia strony biernej, ponieważ unieruchamia ona wypowiedź. Chyba żaden pisarz nie chciałby, żeby jego dzieło przypominało pismo urzędowe.

Czy to oznacza, że wszystkie czasowniki w stronie czynnej są dobre? Oczywiście, że nie. Zwłaszcza dwóch z nich należy w miarę możliwości unikać. A będzie to trudne, gdyż czasowniki, o których mowa to być i mieć. Są one najczęściej używane chyba w każdym języku. Być może właśnie ze względu na swą popularność czynią one tekst nudnym, unieruchamiają go. Dlatego bądź bezwzględny dla czasowników być i mieć. Tam gdzie nie są niezbędne, zastąp je innymi słowami, nawet jeśli miałoby to lekko zmodyfikować treść. Przykładowo, zamiast pisać Anna była w kuchni, lepiej napisać: Anna krzątała się w kuchni.

Nie zamienione na rzeczowniki

Równie nieustępliwy powinieneś być wobec nominalizacji, czyli rzeczowników odczasownikowych. Jak sama nazwa wskazuje, są to rzeczowniki pochodzące od czasowników (a więc np. pisanie, myślenie, przeżywanie). Nominalizacje służą skondensowaniu treści i dlatego królują w stylu urzędowym, całkiem mile widziane są też w stylu naukowym, ale w literaturze są wręcz niedopuszczalne. Nic tak nie pozbawia zdań dynamiki. Dlatego, jeśli tylko to możliwe zamień rzeczowniki odczasownikowe na czasowniki, od których pochodzą (w naszym przykładzie będą to odpowiednio: pisać, myśleć, przeżywać).

Bez przysłówków

Niektórzy początkujący pisarze próbują „wzmocnić” wymowę czasownika, uzupełniając go przysłówkiem. Nie jest to jednak dobry pomysł, ponieważ przysłówek jest często wrogiem czasownika. Dlatego od powiedział cicho lepsze będzie: szepnął, a zamiast westchnął smutno lepiej napisać: jęknął. Jeśli jednak potrzebne jest nam określenie, to dobrze jest zamiast przysłówka użyć np. rzeczownika lub rzeczownika z przymiotnikiem. I tak, zamiast pisać: Spojrzała na niego zalotnie, lepiej napisać: Rzuciła mu zalotne spojrzenie.

Aby przykuć uwagę czytelnika, należy pokazać bohatera w działaniu, np. stosując schemat bodziec-reakcja, o którym często wspominałam na blogu. Nic tak nie nada tekstowi dynamiki jak odpowiednio dobrane czasowniki.

Powiązane wpisy:

Sekret dobrego stylu: obrazowe rzeczowniki

Sekret dobrego stylu: zdania lewostronne

Jak zmusić bohatera do działania?

Tajniki warsztatu: długie zdania

Tajniki warsztatu: opisywanie nastroju