webwriting

Strona 2

28 artykułów otagowanych tagiem webwriting

W serii wpisów Tekstowy lifting będę poddawać transformacji teksty internetowe i prezentować je w wersji przed i po. Tym razem wyzwanie dotyczy 600-znakowej wiadomości z newslettera biblioteki. W wersji „po” udało mi się zaoszczędzić  ponad 230 znaków, ale zmiana polegała nie tylko na kasowaniu niepotrzebnych słów.  Zamierzałam także uprościć język, wzbudzić emocje czytelnika oraz zachęcić go do działania.

Czytaj dalej →

drodzy Czytelnicy! Wspólnie z Instytutem Kultury Miejskiej w Gdańsku przygotowuję darmowy poradnik na temat pisania tekstów internetowych, który ukaże się jesienią na stronie IKM w formie interaktywnej infografiki. Kilka tygodniu temu prosiłam Was o zagłosowanie w ankiecie z propozycjami tematów do infografiki. Dziękuję za Wasze głosy, a oto wyniki. Zwyciężył temat Jak pisać zwięźle i wyraziście, sporo głosów zdobyły także tematy związane z pisaniem blogów.

strzał w plecy. Przeszywający szept. Wybuch bomby. Okrzyk radości. Takimi migawkami twórcy trailerów i reklam przyciągają uwagę widza. Mają na to około 2 minut. Mało? Tak, ale czytelnik, który trafia po raz pierwszy na Twój tekst w Internecie, daje Ci zaledwie 20 sekund, byś go do siebie przekonał. Oto 5 sposobów błyskawicznego przyciągania uwagi zaczerpniętych z trailerów i reklam. Czytaj dalej →

Ale, jeśli, dlaczego –  trzy małe, ale potężne słowa. Ale kasuje wszystko, co jest przed nim. Jeśli sprawdza się w negocjacjach. Dlaczego zmusza do argumentowania. Przydadzą się, gdy będziesz musiał czytelnika do czegoś przekonać. Gdy natomiast zapragniesz go oczarować, zamień je na trzy inne, równie małe, lecz jeszcze potężniejsze słowa: i, kiedy, jak. I to wehikuł opowieści. Kiedy zapowiada, że coś się wydarzy.  Jak buduje zaufanie. Poznaj ich moc. Czytaj dalej →

piąta Symfonia Beethovena. Marsz Mendelssohna. All you need is love Beatlesów. Pamiętasz pierwsze nuty tych utworów? Złowieszcze. Podniosłe. Radosne. Kochamy te pierwsze nuty. Nigdy nam się nie nudzą. Natychmiast wpadają w ucho. Nie sposób ich zapomnieć. Takie właśnie powinno być dobre otwarcie wpisu na blogu. Mocne, energiczne, wciągające.

Napisałeś świetny tytuł tekstu i wygrałeś pierwszą rundę walki o uwagę czytelnika. Kliknął i właśnie przebiega oczyma pierwsze 50 słów. Teraz nie możesz odpuścić. Czytaj dalej →

tytuł w Internecie odrywa się od tekstu i niczym sprzedawca namawia czytelnika, by przeczytał to, co napisałeś. Przekomarza się, wabi, szokuje. Nigdy dotąd tak wiele nie zależało od tytułu. To być albo nie być Twojego tekstu. Poznaj sprawdzone sposoby na klikalny tytuł oraz mechanizmy psychologicznę, które zmuszają nas do kliknięcia. Czytaj dalej →