Głębiej przetwarzamy i lepiej rozumiemy nowe informacje, gdy łączymy je ze starymi. Kluczem do zapamiętania i zrozumienia są więc skojarzenia. Jak operować kolorem, humorem czy absurdem, by podsunąć skojarzenia czytelnikowi?

Jeśli chcemy, aby czytelnik coś zapamiętał, musimy nadać temu znaczenie. Aby nadać znaczenie nowej wiedzy, należy odnieść ją do już posiadanej. A żeby odnieść wiedzę do już posiadanej, należy ją wpleść w sieć skojarzeń.

Nasza wiedza o świecie gromadzi się w pamięci semantycznej, która przypomina sieć lub mapę myśli. Gdy przywołujesz pojęcie, nadchodzą skojarzenia. Na przykład, nazwisko Ireny Kwiatkowskiej uruchamia skojarzenia z kobietą pracującą, Wojną domową czy Kabaretem Starszych Panów.

Najlepsze skojarzenia to te, które czytelnik stworzy sam. Autor może je jednak także podsunąć.

Jeśli chcesz, by czytelnik lepiej zrozumiał i zapamiętał Twój artykuł ekspercki, stwórz jak najwięcej powiązań z wiedzą, którą odbiorca już posiada. Jak czytamy w książce 12 zasad skutecznej edukacji: „Należy dopiąć nową wiedzę do tego, co w głowach już jest.” Ba, ale jaką wiedzę czytelnik już posiada?

Można założyć, że doświadcza świata wszystkimi zmysłami. Prawdopodobnie też słyszał o słynnych filmach, książkach czy obrazach, także tych popularnych w ostatnim czasie. I wreszcie, skoro trafił na Twoją stronę, może też przejrzeć inne artykuły na niej zamieszczone.

Skojarzenia można pobudzać na trzy sposoby:

  • angażując prawą półkulę mózgu, odpowiedzialną za wrażenia zmysłowe czy humor,
  • nawiązując do tego, o czym już była mowa,
  • przywołując zjawiska kultury, szczególnie popularnej.

Przemów do prawej półkuli

Prawej półkuli zwykle nie docenia się podczas pracy intelektualnej. Mechanizmy pamięci, za które odpowiada ta część mózgu, wiążą się z humorem, absurdem, przesadą, wyobraźnią czy doświadczeniami zmysłowymi.

Terminy te raczej nie kojarzą się z nauką, prawda? A jednak wszystkie one są bardzo ważne w postrzeganiu świata. Skojarzenie nowej informacji z żartem czy kolorem nie tylko pomaga ją zrozumieć. Może też sprawić, że pozostanie w pamięci na całe życie.

Oto sposoby, dzięki którym zaangażujesz prawą półkulę czytelnika.

Wyobraźnia

Kiedy chcesz wyświetlić obraz przed oczyma czytelnika, zacznij od magicznego Wyobraź sobie i zapełnij tekst szczegółami, które ożywią obraz. Jako przykład niech posłuży krótki przewodnik po Krakowie, zaczerpnięty ze strony Booking.com:

Wyobraź sobie, że jest rok 1550. W Sukiennicach roi się od Krakowian, którzy przyszli kupić tkaniny i wyroby z metalu. Kupcy wykrawają orientalne jedwabie, odmierzają porcje ziarna, na ziemię spadają skrawki materiałów, a kowale wykuwają różne przedmioty z wytopionego żelaza. Dziś w Sukiennicach można kupić dzieła sztuki, a także rozmaite błyskotki i upominki. Na piętrze budynku mieści się muzeum.

Kolor

Choć tekst to czarne litery na białym tle, jego treść nie musi być czarno-biała. Kolory nasycą obraz, jaki wyświetli się w głowie czytelnika. Pomogą też wyjaśnić trudne zagadnienia, jak np. różowe okulary Kanta. Tak opisuje je Nigel Warburton w Krótkiej historii filozofii:

Jeśli nosisz różowe okulary, cała rzeczywistość, którą przez nie oglądasz, będzie w różowym kolorze. Możesz zapomnieć, że masz je na nosie, ale to nie zmieni obrazu świata. Immanuel Kant uważał, że cały czas postrzegamy go przez tego rodzaju filtr. Tym filtrem jest nasz umysł. Determinuje on sposób, w jaki wszystko postrzegamy, i nadaje określony kształt naszym doświadczeniom.

Kształt

W języku potocznym często posługujemy się kształtem, żeby coś obrazowo opisać. Takie skojarzenia zwykle na długo zapadają w pamięć, np. Komputer Commodore C36 był potocznie nazywany chlebakiem ze względu na kształt obudowy.

Kontrast

Jeśli skontrastujesz ze sobą dwa zjawiska, uwypuklisz różnice między nimi. Czytelnik łatwiej zapamięta ich cechy charakterystyczne. Posłuchaj, jak o tych różnicach między starożytną Grecją a wschodnimi imperiami opowiada Ernst Gombrich w Krótkiej historii świata:

Wkrótce również perskie wojska lądowe zostały podbite przez sprzymierzone wojska greckie pod Platejami. Od tamtej pory Persowie już się nie odważyli zaatakować Grecji. A to wiele znaczyło. Nie, żeby Persowie byli gorszymi lub głupszymi ludźmi od Greków. Na pewno nie byli.

Ale, jak już mówiłem, z Grekami rzecz się miała zupełnie inaczej. Podczas gdy ogromne wschodnie królestwa zawsze się trzymały zastanych obyczajów i nauk, tak że często w nich kostniały, to w Grecji, a zwłaszcza w Atenach, było na odwrót. Niemal co roku Grecy wpadali na jakiś nowy pomysł. Żadna instytucja długo się tam nie utrzymała. Ani żaden wódz. (…)

Przez sto lat, jakie upłynęły od wojen perskich, w umysłach ludzi w małych Atenach działo się więcej niż w ciągu tysiąca lat w wielkich imperiach na Wschodzie. Tym, co wymyślili, namalowali, napisali i wypróbowali, tym, o co się spierali i o czym rozmawiali wtedy młodzi ludzie na rynku i starzy na zgromadzeniach ludowych – tym właściwie żyjemy jeszcze dzisiaj. Bardzo dziwne, że tak jest, ale tak jest rzeczywiście. A czym byśmy żyli, gdyby Persowie w 490 roku pod Maratonem czy w 480 roku pod Salaminą zwyciężyli – tego nie wiem.

Ruch

Kiedy opisujesz ruch, tekst ożywa. Dzięki dynamicznym czasownikom w stronie czynnej, wyrażającym ruch lub zmianę, tchniesz życie w każde zdanie. Przyda ci się to zwłaszcza wtedy, gdy będziesz opisywać bitwy czy kataklizmy.

Spójrz, jaką rolę odgrywają dynamiczne czasowniki w opisie katastrofy promu na Motławie z 1975 roku, zaczerpniętym z książki Sekrety Gdańska Aleksandry Tarkowskiej (wytłuszczenia moje):

Feralnego dnia na drugą stronę chciało się przeprawić około 40 osób. (…) Gdy pasażerowie wsiedli, promowy zwolnił hamulec. Nie zauważył jednak, że w tym samym czasie linię przeprawy przecięła motorówka i statek wycieczkowy „Lucyna”, co spowodowało spore falowanie.

Fala odepchnęła zwolniony z hamulca prom od brzegu, a do linii przeprawy szybko zbliżał się kolejny statek białej floty „Maryla”, którego kapitan sygnałem dźwiękowym ostrzegał promowego, że może dojść do nieszczęścia.

Promowy, jak się później okazało, miał kłopoty ze słuchem i nie usłyszał syreny ostrzegawczej, dopiero alarm pasażerów uświadomił mu, że musi zacząć działać. Szybko zacisnął szczęki urządzenia napędowego na linie. Niestety, zapomniał, że napręża linę ciągniętą przez silnik znajdujący się na przeciwległym brzegu. To właśnie o nią zahaczyła nadpływająca „Maryla” i wciągnęła prom pod wodę. Ten zatonął w ciągu minuty.

Zmysły

Jeśli chcesz, by czytelnik poczuł, na czym polega jakiś proces, pozwól mu go doświadczyć, angażując wiele zmysłów.

Oto, jak astronauta, Chris Hadfield, podczas wystąpienia na konferencji TED, opisuje wyprawę w kosmos:

Być wtedy na pokładzie to wielkie przeżycie. Otacza cię coś znacznie potężniejszego niż ty sam. Wszystko trzęsie się tak mocno, że nie możesz skupić wzroku na instrumentach, które masz przed sobą. Czujesz się, jakbyś siedział w paszczy olbrzymiego psa, a jednocześnie jakby jakaś wielka stopa opierała się na twoim krzyżu i wypychała cię w powietrze.

Z niesamowitym przyspieszeniem lecisz pionowo w górę, przedzierając się przez atmosferę, i ogarniają cię bardzo różne emocje – z uwagą, i coraz szerszym uśmiechem na twarzy, obserwujesz, jak pojazd pokonuje kolejne poziomy.

Po dwóch minutach odłączają się rakiety nośne i pozostają już tylko silniki na paliwo płynne, wodór i tlen, a ty czujesz się, jakbyś siedział w gokarcie, wciskał gaz do dechy i przyspieszał, jak nigdy wcześniej. Stajesz się coraz lżejszy i lżejszy, przeciążenie działa coraz mocniej i mocniej – czujesz się tak, jakby cię ktoś oblał betonem. Wreszcie, po mniej więcej 8 minutach i 40 sekundach, osiągamy idealną wysokość, prędkość i kierunek, silnik się wyłącza i wchodzimy w stan nieważkości. Przeżyliśmy start.

Rym

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że rymowankę zapamiętuje się łatwiej niż prozę. Na stronach księgarni internetowych możemy przebierać wśród pomocy dydaktycznych, które przybierają formę wierszowaną. Niektórzy pewnie pamiętają T-raperów znad Wisły, którzy rapowali i rymowali o historii Polski czy lekturach szkolnych.

Poza oczywistym argumentem, że tekst rymowany łatwiej zapamiętać, dochodzi też i drugi, mniej oczywisty. Otóż, rym zwiększa przekonanie o słuszności przekazu. To, co rymowane, wydaje się nam prawdziwe. No bo któż mógłby podważyć zasadę: Zet z kropeczką tam wstawiamy, gdzie na g je wymieniamy?

Więcej o tym, jak rym wpływa na płynność przetwarzania, przeczytasz w artykule Kto rymuje, ten przekonuje.

Humor

Czy zdarzyło Ci się z całego wykładu zapamiętać tylko żart? Świadczy to o tym, jak skutecznym narzędziem w edukacji jest dowcip, ale też, jak trzeba uważać, by nie skradł całej uwagi czytelnika.

Dowcip zwięźle ujmuje to, co trzeba by wyjaśniać w wielu zdaniach, np. Gospodarkę niedoboru w czasach PRL dobrze ilustruje krążący w społeczeństwie żart: „Czym różni się świnia od sklepu mięsnego? Świnia ma dużo mięsa i krótki ogonek, natomiast sklep mięsny odwrotnie.”

Przesada

Przejaskrawienie jest mało znanym, a niezwykle skutecznym sposobem uławiającym zrozumienie. Załóżmy, że chcesz uzmysłowić czytelnikowi, jak wiele publikuje się na świecie tekstów. Możesz uczynić to tak:

Gdybyś chciał przeczytać każdy tekst, który ukazał się na świecie w ciągu jednego tylko dnia, nie starczyłoby ci na to całego życia.

No dobrze, a gdzie tu przesada? Przecież to fakt. Tak, ale raczej nikt nie będzie próbował przeczytać wszystkich tekstów, jakie wydano na świecie jednego dnia. W tym sensie myśl jest przejaskrawiona.

W swoim wystąpieniu TED Mary Norris, adiustatorka w New Yorkerze, wyjaśnia, na czym polega jej praca:

Jestem adiustatorką. Pracuję dla New Yorkera, co przypomina grę na pozycji obrońcy w profesjonalnej drużynie baseballowej. Najmniejszy ruch jest osądzany, a już nie daj Boże się pomylić.

Kto spodziewałby się, że spokojna praca adiustatora przypomina emocjonującą obronę na boisku? Dzięki przesadzie prelegentka pokazuje też emocje, jakie na co dzień przeżywa.

Absurd

Humor, przesada i absurd to złota trójka doskonałych, choć nie dość wykorzystanych narzędzi edukacyjnych, pobudzających skojarzenia.

Jeśli rozpoczniesz tekst absurdalnym pomysłem, z pewnością zaciekawisz czytelnika. Wstęp do filmu edukacyjnego Common Craft na temat Dropboxa brzmi następująco:

Znasz to: zamierzasz kupić lunch i uświadamiasz sobie, że Twój portfel został w kieszeni innych spodni. A może i kluczyki do samochodu zostawiłeś w domu? Problemem jest organizacja. Potrzebujesz jednego miejsca na wszystko. Magicznej kieszeni. To, co włożysz do magicznej kieszeni, zawsze tam jest. Niezależnie od tego, co masz na sobie lub gdzie jesteś.

Hmm…a zatem magiczna kieszeń, którą mamy zawsze przy sobie, niezależnie od tego, jakie spodnie założymy? Zagadka zachęca do tego, by poznać rozwiązanie.

Psychiatra Ed Hallowell w swojej prelekcji posługuje się absurdem, by wyjaśnić, czym jest ADHD:

Mózg osoby z ADHD jest jak ferrari z hamulcami rowerowymi. Wystarczy wzmocnić hamulce – i mamy asa. ADHD mają wynalazcy i innowatorzy, inicjatorzy i działacze, marzyciele, którzy zbudowali Amerykę.

„Nietypowe skojarzenia zapadają w pamięć na zawsze” – czytamy w książce 12 zasad skutecznej edukacji. Chcesz ułatwić czytelnikowi zapamiętanie określenia Geld wie Heu haben (mieć forsy jak lodu, a dosłownie mieć forsy jak siana)? Możesz podsunąć mu absurdalne skojarzenie, np. snop siana przypominający zwitek banknotów.

Humor, przesada i absurd zderzają to, co materialne z tym, co abstrakcyjne i dzięki temu skutecznie wplatają nowe informacje w sieć skojarzeń.

Nawiąż do tego, o czym była mowa

Budowanie sieci skojarzeń to nie tylko angażowanie prawej półkuli, ale też dbałość o spójność.

Jeśli rozpoczynasz nowy wątek, przypominaj, jaki ma związek z tematem artykułu, np. No dobrze, ale jaki związek ma badanie aforyzmów z reklamą? Odkrywa ono tajemnicę, z powodu której wierzymy pewnym stwierdzeniom bardziej niż innym.

W artykule wskazuj często na powiązania nowej wiedzy z tą, o której już pisałeś, np. W jednym z poprzednich artykułów cyklu „Retoryka dla copywritera”, omawiałam celowe powtórzenia, czyli figury przez przyłączenie. Teraz pora na ich przeciwieństwo. Figury przez odłączenie. Polegają na tym, by zrezygnować z wybranych słów, a przy tym osiągnąć szczególny efekt. Podkreślić to, co zostało pominięte.

Takie nawiązania są też okazją do zamieszczenia w artykule linków wewnętrznych. Dzięki linkom do innych Twoich artykułów wytyczasz ścieżki, którymi poruszają się czytelnicy i dajesz im pretekst do tego, by pozostali na stronie. To prosta, a jednocześnie bardzo skuteczna technika SEO, dzięki której:

  • czas trwania sesji się wydłuża,
  • zmniejsza się wskaźnik odrzuceń,
  • użytkownik przegląda więcej stron w trakcie jednej sesji.

Wszystkie te korzyści spowodują dodatkowo, że Google uzna stronę za zgodną z intencją czytelnika.

Linki wewnętrzne dobrze wpływają na indeksowanie strony. Jeśli poszczególnie artykuły są silnie ze sobą powiązane, pająkowi Google będzie łatwiej podążać za treściami, które publikujesz. A zatem wyszukiwarka także doceni zbudowaną przez Ciebie sieć skojarzeń.

Przywołaj zjawiska kultury

Cytaty ze znanych dzieł, nawiązania do reklam czy filmów pomogą czytelnikowi zakotwiczyć nową wiedzę w już znanym mu kontekście. Przykładowo, artykuł na temat paralelizmu rozpoczęłam w ten sposób:

Pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi. Ty pójdziesz górą, a ja doliną. Studentki z Gdańska, Michałki z Wawelu. Co łączy cytat biblijny, piosenkę ludową i slogan reklamowy? Wszystkie one kryją w sobie wielką tajemnicę pisania, zwaną paralelizmem.”

Tekst internetowy ma tę przewagę nad drukowanym, że można go wzbogacać filmami czy piosenkami, a zatem uczynić lekturę bardziej interaktywną. A interaktywność, obok szczegółowości czy oryginalności, należy do najważniejszych cech dobrych skojarzeń.

Przykładem artykułu, w którym wykorzystuję wiele mediów, by pobudzić skojarzenia, jest tekst o kontraście w reklamie i opowieści.

Jednak w niektórych sytuacjach interaktywne treści tylko rozproszą uwagę. Dlatego też nie umieszczałam w tym artykule filmów z prelekcjami TED. Zależało mi, by skierować uwagę tylko na wybrane fragmenty.

A w kolejnym artykule z cyklu Pisanie o wiedzy o tym:

  • w jakiej kolejności ułożyć informacje w tekście,
  • jak wyróżniać wybrane treści,
  • jak różnicować przekaz.

Zdjęcie: pixabay

Źródła:
Bąbel P., Wiśniak M., 12 zasad skutecznej edukacji, Sopot 2015
Gallo C., Sekrety storytellerów, Warszawa 2016

Przeczytaj także inne artykuły z cyklu Pisanie o wiedzy:

Jak kierować uwagą czytelnika – część 1
Jak kierować uwagą czytelnika – część 2
O porcjowaniu